-Eeee...-zająknęłam się na widok obcego psa.. Bardzo mi się spodobał, nie ukrywałam tego...
-Cześć, i jak tam?-zapytał Syriusz.
Axa pokazała mu wszystkie drobiazgi, które znalazłyśmy.
-A tak wogóle, Dżeki jak ty się tam znalazłeś? My męczyłyśmy się, by tam dotrzeć przez godzinę a ty jakimś bocznym wejściem dostałeś się tam przed nami...-zaczęła Axa.
<Dżeki? Axa? Syriusz?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz