Obudziłem się i przymrużyłem oczka. Zobaczyłem obok siebie siostrę jedzącą zająca, a z drugiej strony moją mamę. Ja również zacząłem jeść zająca. Gdy ja i Goldi zjedliśmy z mamą poszliśmy nad jezioro popływać i napić się wody. Wskoczyłem do wody i ruszałem nóżkami jak szalony. Przy tym piłem zimną, ochładzającą wodę. Po drugiej stronie jeziora zobaczyłem tatusia. Chciałem do niego podpłynąć, ale on zrobił to pierwszy. Mama i Goldi też wskoczyły do wody i wszyscy razem pluskaliśmy się w wodzie. Po pewnym czasie usłyszałem grzmienie.
-Dzieci, chodźcie. Zbliża się burza.-powiedziała mama.
-Chodźcie przede mną.-dokończył tata. Wyszliśmy z wody i otrzepaliśmy się a potem pobiegliśmy do jaskini. Bardzo bałem się burz i chciałem tylko wtulić się w mamę, tatę i siostrę...
<Mama? Tata? Goldi?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz