Siedzieliśmy w jaskini i czekaliśmy, aż burza minie... Dzieci wtuliły się w nas i usnęły. My nadal czekaliśmy, ale burza była długa i Dona również zasnęła. Ja cierpliwie czekałem, i nareszcie się doczekałem. Obudziłem Donę i oboje poszliśmy coś upolować...
<Dona?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz