Obudziłam się, Dżeki jeszcze spał. Postanowiłam wyjść rozejrzeć się. Nagle usłyszałam piski. Wyszłam zza krzaków i zobaczyłam młodą suczkę i człowieka próbującego ją zabić. Rozpoznałam w niej Milę, córkę Belli. Natychmiast rzuciłam się na człowieka jak wściekła i uratowałam Milę. Mila uciekła a ja stałam twarzą w twarz z potworem... Znałam go... I to bardzo dobrze... Aż zapiszczałam...
<Ktoś?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz