-Nie, nic. Uratowałam córkę Belli i... on wtedy rzucił się na mnie...-powiedziałam ze smutkiem.-Znów cierpisz, znów przeze mnie!
-Axa, jestem twoim partnerem... Muszę cię ratować...A poza tym, jesteś w ciąży...
-Ale... Nie boli cię to? Kolejny raz, z mojej winy... Źle się z tym czuję, Dżeki. Chodźmy lepiej do jaskini...-powiedziałam ze smutkiem.
<Dżeki?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz