-Rose, pobaw się z Rico!-powiedziała obca suczka.
Będę miał dziewczynę! Jeeeeeeeeeeeeeeeeej!
-Chodź za mną mam dużo zabafek.-przywitałem się merdając ogonkiem.
-Dobra!
Zaczęliśmy się bawić nowymi zabawkami, które mama mi kupiła. Różne piłeczki, kongi, gryzaczki itp...
-Ja tes mam potopne zabafki!-powiedziała Rose.
-To fajnie!-odkrzyknąłem. Dołączyła do mnie reszta rodzeństwa i wszyscy hasaliśmy po jaskini za zabawkami. Było fajnie, ale po godzinie usadowiliśmy się wygodnie na ogromie skórach, kocach i legowiskach i usnęliśmy...
<Wszyscy obecni..?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz