-O, wiem! Zrobię ognisko i otoczę je szkłem!-krzyknęła Sylwia i zaraz to zrobiła. To było jak naturalny kominek a co najważniejsze było bardzo ciepło. W tej jaskini było zimno, bo sąsiadowała z wodospadem i miała ściany obok pola. W innych było ciepło. Zaszczekałam na podziękowanie. Pani Sylwia i Iza zostały z nami. Iza bawiła się z młodymi... Było przyjemnie... Ale... Tęskniłam za Dżekim.. Brakowało mi go..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz