Dni mijały coraz szybciej... stawały się coraz chłodniejsze... Skończyło się jedzenie i w jaskini było zimno. Zostawiłam szczeniaki pod opieką sióstr i poszłam na polowanie. Gdy upolowałam 1 jelenia, zanosiłam go i znów polowałam. Po całym, męczącym dniu przyniesłam do jaskini 7 jeleni i 10 dzików. Gdy zmęczona poszłam się napić, dostrzegłam małą, ciepłą chatę.

Weszłam na taras i zastukałam łapami w szybę. Przed drzwiami pojawiła się znajoma mi twarz...
-Axa!-krzyknęła dziewczynka, wybiegła na dwór i przytuliła mnie. To był dom mojej dawnej rodziny!
-Poczekaj tu, pójdę po mamę!-zawołała i pobiegła do domu. Zaraz przyszła z panią Sylwią.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz