-Niech będzie...-powiedziałam i również je przytuliłam. Zaraz do mnie podleciały moje szczeniaki i też się przytuliły. Z oka Isabelli popłynęła łza, a zaraz potem zniknęła. Dżeki podszedł do mnie i przytulił mnie i
dzieci. Popatrzyłam mu w oczy i wydusiłam :
-Dżeki... Przepraszam... Przepraszam za wszystko, co zrobiłam... Wybaczysz mi..?
<Dżeki?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz