-Świetnie, szczeniaki już nie muszą siedzieć w sweterkach.-zaśmiałam się.
-Jako ojciec musiałem zadbać o to, aby mojej rodzinie było ciepło.-powiedział Dżeki i uśmiechnął się. Pocałowałam go i ziewnęłam. Szczeniaki również a zaraz zaczęły seplenić coś, że są śpiące. Położyliśmy się na legowisku a koło mnie szczeniaki z ciągłym dostępem do mleka.
-Dobranoc.-powiedział Dżeki i cmoknął mnie.
-Dobranoc, kotku.
<Dżeki?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz