-Niech ci będzie, ale poczekajmy do jutra..-powiedziałam.-A poza tym, zbliża się zmierzch, chodźmy spać.
-Ok.
Położyłam się na skórze i wtuliłam w ciepłą i długą sierść Ramzesa.
-Dobra noc, kotku.
-Dobra noc, kochanie.-odpowiedział i cmoknął mnie. Po chwili ze zmęczenia usnęłam.
<Ramzes?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz