Ziemia
Eragon
Drako
Drejk
Zafira
Apogeum
Magnum
Crystalus
Bella
Rasko i Lux
Rołen
Nereida
Malum
Sitka

Sinida
Na samym końcu zdziwiłem się bardzo bowiem wyszedł z portalu najpierw ktoś jakby człowiek z łańcuchami na ramieniu a po chwili za nim jakiś stwór niby pies dwugłowy.
Człowiek zdjął kaptur i okazało się że nie jest człowiekiem. Był to bowiem nieumarły. Szybko założył kaptur z powrotem na głowę i spojrzał na mnie.
- Jam jest strażnik życia i śmierci. Odszedłem z mego świata aby chronić tajemnicę. Pozwól mi zostać w tej jaskini a ja i mój pomocnik będziemy dla Ciebie jak niewolnicy- Powiedział i tylko machnął ręką w powietrzu i rana po kawale szkła który wyjął mi Merlin zasklepiła się.
- Dobrze.- Powiedziałem i wstałem z legowiska. Pobiegłem przed strażnikiem i zaprowadziłem do najodleglejszego zakątka jaskini. Było tam źródło z wodą i nie było zbyt miło bo ściany oiekały wilgocią.
- Tu będzie dobrze.- Powiedział i przypiął łańcuch do ściany. Machnął ręką i za jego "psem" pojawił się skarb wielki. Zamykała go krata.
- To należeć będzie do Ciebie a ja będę strzegł tego złota i swojej tajemnicy. Do zobaczenia.- Rzekł i usiadł na kamieniu obok psa. Nagle przebiegł tamtędy zając którego nie powinno tam być. Strażnik złapał go i zabił wysysając krew jak wampir. Truchło rzucił bestii.
- Skąd mam mieć pewność że nie pozabijasz nas we śnie?- Zapytałem. Zaśmiał się.
- Po pierwsze z tego.- Powiedział i zerwał swój płaszcz, wziął nóż którym przeciął sobie pierś.
- Jeśli bym złamał obietnicę rozszarpałby mnie Bastion i wy byście odżyli a po drugie dla tego.....- Powiedział i na jego nodze pojawił się łańcuch.
- No więc teraz zostaw nas na odpoczynek panie.- Dodał i zasnął. Wróciłem do jaskini i położyłem się na legowisku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz