środa, 8 października 2014

Od Dżekiego Cd Merlin

- Dzięki.- Powiedziałem. Szaman otworzył portal i zaczął wymawiać jakieś zaklęcia.  Nagle z portalu wystrzeliło światło i zaczęły wychodzić smoki. Od razu podawały swe imiona.
Ziemia
Ziemia - Wariant 18 - Stadium 5.png

Eragon
Powietrze - Wariant 14 - Stadium 5.png
Drako
 Ogień - Wariant 16 - Stadium 5.png
Drejk
 Woda - Wariant 19 - Stadium 5.png
Zafira
 Natura - Wariant 17 - Stadium 5.png
Apogeum
 Piasek - Wariant 8 - Stadium 5.png
Magnum


Magma - Wariant 11 - Stadium 5.png
Crystalus
 Kryształ - Wariant 10 - Stadium 5.png


Bella

Drewno - Wariant 5 - Stadium 5.png
Rasko i Lux
 
Rołen
 
Nereida
 blog_lk_4817110_7400312_tr_71d3f5e8ffdbe2665c0a6fda2ff4b1c3_14_19_0.jpg
Malum
 Niebieski, Groźny, Tygrys
Sitka
 
Sinida
 
Na samym końcu zdziwiłem się bardzo bowiem wyszedł z portalu najpierw ktoś jakby człowiek z łańcuchami na ramieniu a po chwili  za nim jakiś stwór niby pies dwugłowy.


Człowiek zdjął kaptur i okazało się że nie jest człowiekiem. Był to bowiem nieumarły. Szybko założył kaptur z powrotem na głowę i spojrzał na mnie.


- Jam jest strażnik życia i śmierci. Odszedłem z mego świata aby chronić tajemnicę. Pozwól mi zostać w tej jaskini a ja i mój pomocnik będziemy dla Ciebie jak niewolnicy- Powiedział i tylko machnął ręką w powietrzu i rana po kawale szkła który wyjął mi Merlin zasklepiła się.
- Dobrze.- Powiedziałem i wstałem z legowiska. Pobiegłem przed strażnikiem i zaprowadziłem do najodleglejszego zakątka jaskini. Było tam źródło z wodą i nie było zbyt miło bo ściany oiekały wilgocią.  
- Tu będzie dobrze.- Powiedział i przypiął łańcuch do ściany. Machnął ręką i za jego "psem" pojawił się skarb wielki. Zamykała go krata.
- To należeć będzie do Ciebie a ja będę strzegł tego złota i swojej tajemnicy. Do zobaczenia.-  Rzekł i usiadł na kamieniu obok psa. Nagle przebiegł tamtędy zając którego nie powinno tam być. Strażnik złapał go i zabił wysysając krew jak wampir. Truchło rzucił bestii.
- Skąd mam mieć pewność że nie pozabijasz nas we śnie?- Zapytałem. Zaśmiał się. 
- Po pierwsze z tego.- Powiedział i zerwał swój płaszcz, wziął nóż którym przeciął sobie pierś.
- Jeśli bym złamał obietnicę rozszarpałby mnie Bastion i wy byście odżyli a po drugie dla tego.....- Powiedział i na jego nodze pojawił się łańcuch.
 - No więc teraz zostaw nas na odpoczynek panie.- Dodał i zasnął. Wróciłem do jaskini i położyłem się na legowisku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz