środa, 8 października 2014

Od Axy do Dżekiego

-Dżeki!-krzyknęłam. Stanęłam nad nim i zaczęłam płakać. Moje łzy spływały prosto na jego twarz... To ja mu to wszystko zrobiłam... To przeze mnie..!
-Dżeki, wybacz...-powiedziałam i ze szczeniakami wyszłam...
<Dżeki? Przepraszam...>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz