sobota, 4 października 2014

Od Dżekiego CD Axa

Wstałem, otarłem oczy łapą i wziąłem martwego szczeniaka w pysk. Pobiegłem do pewnej groty. Zakopałem go w ziemi i przyniosłem kamienną płytę. Starałem się coś w niej wydrapać kiedy wszedł mój dawny partner i jego żona.
- Pomóż mu.- Powiedziała. On pochylił się nad płytą i kamieniem zaczął wyżłabiać litery.
- Jak miał na imię twój synek?- Zapytał. Łapą napisałem na ziemi imię Even. Kiedy skończył tekst był taki:
Even
Ur. 01.10.2014r
Zm. 01.10.2014r
Rodzice: Dżeki i Axa
Pokój jego duszy.
W tym momencie do jaskini weszła Axa.
Axa?

piątek, 3 października 2014

Od Axy do Dżekiego

Też płakałam... Było mi smutno, że jedno nie przeżyło... Jednak bardziej martwiłam się tym, że ci ludzie zabiorą mi Dżekiego i moje dzieci... Tylko zapiszczałam i wróciłam do mycia szczeniąt.
<Dżeki?>

Od Dżekiego Cd Axa

Nie zauważyłem tego szczeniaka. Podszedłem do niego i zacząłem trącać go łapą a potem lizać językiem. Miałem nadzieję że jednak żyje.  Łzy zaczęły mi się cisnąc do oczu.
- Kochanie.... Musimy mu dać jakieś imię. Nie może być bezimienny.- Powiedziałem szlochając.
- Może Even?- Zapytała. Skinąłem głową. Wszyscy wyszli z jaskini. Nagle wpadł do niej Jakopo.
- Dżeki na naszym terytorium są ludzie. Wołają Cię po imieniu.- Wydyszał.
- Zaraz wracam.- Powiedziałem do Axy i wybiegłem z jaskini. Byłem koło Rzeki Fox kiedy zobaczyłem tych ludzi. Nie przestraszyłem się.Podszedłem do nich powoli.
- Dżeki? Piesku chodź na tu ty.- Powiedział jeden z 5 mężczyzn. Podbiegłem do niego i polizałem po rękach.
- Gdzieś ty bywał piesku?- Zapytał mój dawny partner.  Odbiegłem kawałek i  dałem mu i jego żonie  do zrozumienia żeby za mną poszli. Zaprowadziłem ich do jaskini mojej i Axy. Axa trochę się przestraszyła ale uspokoiłem ją.  Położyłem się obok i wziąłem pomiędzy łapy martwe szczenię. Zacząłem je lizać a z oczu leciały mi łzy.
- Pierwszy raz widzę kiedy Dżeki płacze.- Powiedział Marek.
- Bo on nigdy nie płakał.- Skrytykowała go jego żona. To prawda. Pierwszy raz płakałem. Nigdy wcześniej. Dopiero teraz po stracie syna.
Axa?

czwartek, 2 października 2014

Od Axy do Dżekiego

W końcu wpuścili Dżekiego do jaskini. Uśmiechnęłam się i odchyliłam łapę. Pod nią było 12 malutkich kuleczek, a nieopodal 1... Nieruszająca się...
-Jakie śliczne...-powiedział i pocałował mnie.
-Ale jeden nie przetrwał...-odparłam, lecz zaraz zaczęłam myć szczeniaki.
<Dżeki?>

Od Dżekiego Cd Axa

Zaraz przybiegła moja matka. Zajęła się Axą.
- Biegnę po Merlina.- Powiedziałem i pobiegłem po Merlina. Kiedy przyszedł w jaskini było pełno psów. No proszę wygonili mnie z własnej jaskini. Po kilku minutach jednak Merlin zawołał mnie.
Axa?

środa, 1 października 2014

Od Vity do Ramzesa

-Też tak myślę.-zaśmiałam się.
-Będziesz najlepszą mamą w historii!
-A ty najlepszym tatą.. ;)
-A jakby inaczej..?-zażartował.
-Kocham cię...-powiedziałam i pocałowałam go.
<Ramzes?>

Od Axy do Dżekiego

Gdy odprowadziliśmy rodziców Dżekiego do ich jaskini wróciliśmy do naszej. Nagle poczułam mocny ból i ucisk w brzuchu...
-Dżeki...
-Co, Axa?
-Chyba się zaczyna....
<Dżeki?>